Tak właśnie wyglądały moje nogi. Niestety, wraz ze zbliżającym się końcem roku napadła mnie jakaś nieokreślona mania jedzenia i wpychania w siebie wszystkiego naraz, nie pamiętam kiedy ostatnio byłam głodna... Troszkę to straszne, znikły moje kości biodrowe, ta lekka (ale obecna!!!) przerwa między nogami :D
Tak więc, do roboty- zdrowe ciało zdrowy duch. Chcę zrobić coś dla siebie dlatego popracuję nad własnym ciałem. Pierwszym krokiem będzie wdrążenie w życia biegania! Otóż to! Kolejna próba ! Miejmy nadzieję, że tym razem wytrzymam. Muszę! Chcę!
Ostatnio natrafiłam na ciekawą stronę:
która już za mnie rozplanowała początkowy plan działania, długość biegów, dystans itp.
Według autora tego artykułu trening musimy powtarzać 3-4 razy w tygodniu. Oczywiście najlepiej gdyby było to wykonywane na przemian- poniedziałek- bieganie, wtorek- przerwa, środa-bieganie i tak dalej.
Więcej napiszę po moim jutrzejszym doświadczeniu.
Jutro wstanę godzinkę wcześniej, którą poświęcę na pierwszy raz.
Trzymajcie kciuuuki! ♥ Oprócz tego zachęcam do ćwiczenia razem ze mną!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz